Forum DYSKUSYJNE FORUM PSZCZELARSKIE POD PATRONATEM PASIEKI MICHAŁÓW Strona Główna DYSKUSYJNE FORUM PSZCZELARSKIE POD PATRONATEM PASIEKI MICHAŁÓW
Prawdziwe miejsce dla sympatyków pszczół - witamy!
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Powitanie Dolnośląskie miejscowość Byków :)

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum DYSKUSYJNE FORUM PSZCZELARSKIE POD PATRONATEM PASIEKI MICHAŁÓW Strona Główna -> POWITANIE - PRZEDSTAW SIEBIE I SWOJĄ PASIEKĘ PSZCZELARZOM Z NASZEGO FORUM
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sajens




Dołączył: 11 Lip 2017
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Skąd: Byków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:06, 11 Lip 2017    Temat postu: Powitanie Dolnośląskie miejscowość Byków :)

Witam

Chciałem się serdecznie przywitać w zacnym gronie pszczelarzy.

Kilka słów o mnie.

Od dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem posiadania i obsługi własne pasieki. Moja prababcia była pszczelarzem i jakoś coś we mnie siedziało. Głównie interesowałem się tym czysto teoretycznie. Nigdy nie było na to czasu ani możliwości technicznych oraz bałem się tego początku jak zacząć itd.
Około 2 miesiące temu dosłownie przez przypadek rozmawiałem z pewną panią z mojej miejscowości i od słowa do słowa pokazała mi ule które zostawił jej mąż po nagłej śmierci. Stały samotnie w polu pozostawione na pastwę losu od około 1 roku. Były to ule warszawskie poszerzane trochę leciwe. Po wstępnych oględzinach uznałem, że ule są suche w środku stały na stojakach troszkę zdewastowane tzn niektóre listewki uszkodzone stojaczki pogniłe ale daszki wykonane z jakiejś aluminiowej papy z kapinoskami co uchroniło je przed wilgocią. Dogadałem się co do ceny do kompletu dostałem ramki trochę węzy na start, zatwory, podkarmiaczki itp. Cześć sprzętu nie nadawała się do używania więc wylądowało w piecyku a to co udało się odrestaurować służy mi na tą chwilkę jako uzupełnienie nowo zakupionego sprzętu do obsługi uli w Wrocław. Ule przywiozłem do siebie celem renowacji w tym sezonie (takie założenie).
Założenie było żeby przed zimą odrestaurować jeden ul i zasiedlić nową rodzinką okazało się jednak całkowicie inaczej.
Po oględzinach uli wewnątrz okazało się, że w jednym ulu była rodzinka słaba ale kompletna prowadziła się na 4 ramkach, zaczerwione słabo. Podjąłem szybką reanimację rodziny na ulu nie remontowanym także szybkie podkarmianie i ułożenie gniazda od nowa w ramkach dostałem kilka ramek z pokarmem zasklepiony miodzik więc natychmiast poddałem do ula osłonowo. W przeciągu 2 tygodni rodzinka odżyła na włożonej węzie zaczęła budować piękne komórki i czerwić.
Ule z biegiem czasu zostały odrestaurowane jeden po drugim (wpadłem w rytm). Odziedziczone ule sztuk 7 odrestaurowane zostało 6 szt. jeden został przeznaczony na części zamienne. W tzw między czasie kiedy rodzinka się rozrastała i nabierała sił wyremontowałem 5 sztuk uli i nadszedł czas po dezynfekcji przenieść rodzinkę do nowego domku. Tak zrobiłem ustawiłem w tym samym miejscu i rodzinka rośnie w siłę. Oznakowałem matkę żółtym markerem i myślałem co dalej. W mojej okolicy mało jest pszczelarzy na ramkach warszawskich poszerzany znalazłem jednak miłego pana z okolic Namysłowa który gospodaruje na podobnych ulach tylko bliźniakach i umówiłem się na odsprzedaż odkładu których miał nadwyżkę. Pojechałem na miejsce w między czasie zbudowałem ładną transportówkę na 10 ramek warszawskich poszerzanych i zakupiłem jeden kompletny odkład na 5 ramkach. Po powrocie poddałem do nowego ula i miałem już 2 rodzinki.
Po upływie około 3 tygodni zdecydowałem się na utworzenie własnego odkładu z 2 ramek rodziny którą dostałem w spadku i rodziny którą przywiozłem. Odkład wykonałem zgodnie z zasadami wykorzystując moją transportówkę. Po upływie około 4 dni zostały wyciągnięte macierze ratunkowe które zamknięte na dzień dzisiejszy zostały 4 sztuki. Macierze zostały wycięte i umieszczone w lokówkach do wychowu w tej samej rodzinie. Czekamy na efekt końcowy jedna matka zostanie poddana do mojego odkładu a 2 matka zostanie poddana do rodziny ocalonej w spadku ponieważ aktualna matka czerwi bardzo nieregularnie i nie mam pojęcia jaki jest jej wiek.
To tak w skrócie jak rozpocząłem przygodę z pszczołami.

Ad. Pana z pod Namysłowa (pszczelarz z 40 letnim stażem). Korzystając z okazji zostałem z nim na pasiece przy przeglądzie obsypując mnóstwem pytań które mnie nurtowały w kwestiach technicznych (układ gniazda oraz zabezpieczenie przed zimą). Pszczelarz pokazała mi jak szyć maty słomiane do zabezpieczenia termicznego uli jak układać ramki oraz jak robić odkłady z efektem zadowalającym pszczelarza. Bardzo miły i sympatyczny pan których zachował się jak kolega pszczelarz a nie zazdrosny o rynek sprzedawca miodu.

Jeszcze raz serdecznie witam i mam nadzieję że forum będzie moją księgą wiedzy na temat pszczelarstwa i za kilka lat przypomnę sobie mój pierwszy powitalny wpis z uśmiechem na twarzy.

Proszę o pozytywne przyjęcie do grona świeżynek Smile
Pozdrawiam Marcin


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum DYSKUSYJNE FORUM PSZCZELARSKIE POD PATRONATEM PASIEKI MICHAŁÓW Strona Główna -> POWITANIE - PRZEDSTAW SIEBIE I SWOJĄ PASIEKĘ PSZCZELARZOM Z NASZEGO FORUM
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin