Forum DYSKUSYJNE FORUM PSZCZELARSKIE POD PATRONATEM PASIEKI MICHAŁÓW Strona Główna DYSKUSYJNE FORUM PSZCZELARSKIE POD PATRONATEM PASIEKI MICHAŁÓW
Prawdziwe miejsce dla sympatyków pszczół - witamy!
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Lasy, łąki i ugory
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum DYSKUSYJNE FORUM PSZCZELARSKIE POD PATRONATEM PASIEKI MICHAŁÓW Strona Główna -> ROŚLINY MIODODAJNE - BAZA POŻYTKOWA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jagoda
ASYSTENT PSZCZELARZA
ASYSTENT PSZCZELARZA



Dołączył: 11 Kwi 2014
Posty: 29
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy

PostWysłany: Pią 10:56, 11 Kwi 2014    Temat postu: Lasy, łąki i ugory

Od roku pobieram nauki z tego forum ale potrzebuję indywidualnej porady. Może ktoś zechciałby pomóc i coś podpowiedzieć?
Mam ok.5ha ziemi 10 km od miasta. Dookoła las, trochę bagien, ugory no i sady.
Las: lipa, dąb, brzoza olcha, wierzba, grab. Na ugorach nawłoć, dzika malina, irga. Na łąkach mniszek, koniczyna. W okolicznych sadach: wiśnia, jabłoń itd. W pobliżu 2 km nie ma żadnej pasieki ale nie ma też upraw rzepaku, gryki tj. na pożytek towarowy. Teren częściowo podmokły. Występuje spadź lipowa i dębowa.
Jak oceniacie taką bazę pożytkową? Czy w tej sytuacji można ustalić jakiś główny pożytek? Jak najlepiej zaplanować rozwój rodziny?
W zeszłym roku dostałam na imieniny ul Shocked Trochę dziwny prezent ale cóż.. Na początku ul stał a myśmy obchodzili go z daleka. Wszyscy się go trochę bali. Ale jakoś tak wyszło, że geny się odezwały (dziadek był pszczelarzem) i zajrzałam. Jak zajrzałam to podzieliłam. Jak były dwa to jakoś mało i dokupiłam jeszcze dwa odkłady. Na jesieni wzięliśmy z 4 uli 12 kg miodu. Pszczoły zakarmione zimowały na 8 ramkach.
A teraz wiosna. Fajnie by było coś z głową zaplanować


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wrzosowy
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)



Dołączył: 31 Maj 2012
Posty: 1400
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 37 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 12:41, 11 Kwi 2014    Temat postu:

Kilka uli to dla siebie. Nie ma lepszego miodu niż z takiej okolicy jak piszesz. Na pożytki towarowe można wywieźć ale czy warto?.. Ja mając 90 uli połowę wożę a połowa korzysta z miejscowych pożytków. 10-20 uli może stać praktycznie wszędzie i cos przyniesie. Nawet w zbożu jak pole zachwaszczone z bławatka miód noszą. Co do dzielenia na gatunki... czasem pogoda pomaga oddzielić. Może nie będzie to czysty mniszek czy czyste sady ale co za różnica... Miód można podzielić nie gatunkowo a sezonowo i to też daje kilka różnych kolorów. Nie je się nazwy tylko miód. Przy dobrych liniach pszczół wiosną ul powinien dać przynajmniej 10 kg sady mniszek. Potem malina akacja da jeszcze lepiej. potem lipy o ile jest pożytek no i na koniec spadź z ula można bez wożenia 50 kg spokojnie wyjąć. u mnie niewożone dają 10-15 z sadów 20-40 z lipy i o ile jest spadz to jeszcze raz to samo. Czas maliny i akacji jest skąpy ale wystarczający aby nie dokarmiać. Gdyby akacji było hektary dałaby lepiej niż rzepak ale trudno u nas o takie lasy.. W tym roku część wywioze na rzepak to będzie jeszcze inaczej. Rzepak jest dobrym pożytkiem towarowym ale cena miodu jest marna łatwiej sprzedać wielokwiat niż czysty rzepak.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
irkor
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)



Dołączył: 10 Cze 2013
Posty: 393
Przeczytał: 11 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:45, 11 Kwi 2014    Temat postu: Re: Lasy, łąki i ugory

jagoda napisał:
..........Mam ok.5ha ziemi 10 km od miasta. Dookoła las, trochę bagien, ugory no i sady.
Las: lipa, dąb, brzoza olcha, wierzba, grab. Na ugorach nawłoć, dzika malina, irga. Na łąkach mniszek, koniczyna. W okolicznych sadach: wiśnia, jabłoń itd. W pobliżu 2 km nie ma żadnej pasieki ale nie ma też upraw rzepaku, gryki tj. na pożytek towarowy. Teren częściowo podmokły. Występuje spadź lipowa i dębowa.
..........


To w Polsce są jeszcze tak wymarzone miejsca dla pszczoły ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
jagoda
ASYSTENT PSZCZELARZA
ASYSTENT PSZCZELARZA



Dołączył: 11 Kwi 2014
Posty: 29
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy

PostWysłany: Pią 16:07, 11 Kwi 2014    Temat postu:

Bardzo mi się te porady podobają bo są dokładnie takie jakie sobie wymarzyłam. Jak wspomniałam jeszcze raczkuję w temacie pszczół ale bałam się, że może będzie im czegoś brakowało a ponieważ już się polubiliśmy to bym tego nie chciała.
Te 20 kg z ula to realne czy marzenie? Mi się podobało i 12, które wzięłam ze wszystkich:)
A miejsce między Lublinem a Nałęczowem. Ule warszawskie poszerzane.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
qq
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)



Dołączył: 27 Lis 2010
Posty: 494
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Skąd: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:58, 11 Kwi 2014    Temat postu:

Jagoda. Jak złapiesz wprawę to na takim terenie co opisujesz to nawet 20 kg z ula na raz będziesz Miała .I tego życzę.Bo pszczoły potrafią się odwdzięczyć ,tylko powoli ,powoli a sukces przyjdzie .Teren Masz super w/g opisu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wrzosowy
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)



Dołączył: 31 Maj 2012
Posty: 1400
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 37 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:30, 11 Kwi 2014    Temat postu:

To czy 20 czy 80 z ula zależy nie od pszczół a od pszczelarza. Pszczoły musi lubić każdy pszczelarz bo inaczej szkoda sobie d. zawracać ale zakładamy że na forum nie ma nikogo kto by nie lubił bo i po co miałby tu byc. Tu są tylko tacy co lubią pszczoły. Na początek w utrzymaniu uli bez wydajności pomoże każdy... Jak na pszczoły chuchać dmuchać. Potem trzeba zrobić tak aby z jednej strony pozostać uczciwym a z drugiej coś z tego mieć... Do tego właśnie potrzebne są dobre linie i rasy pszczół... aby nie oszukiwać. I oczywiście... Jedni nazwą to wiedzą ja bardziej wyczuciem... opisany teren to wymarzony teren. Potem można częsc przewozić można wszystko na co pszczoły pozwolą. Po to trzeba je tak dobrze znac, żeby wiedzieć na co pozwolą, a kiedy nie będą pracować w tym samym rytmie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wrzosowy
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)



Dołączył: 31 Maj 2012
Posty: 1400
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 37 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:46, 11 Kwi 2014    Temat postu:

Jakby to inaczej... bo sam widzę że namieszałem chociaż nie kłamałem... Chodzi mi o taki drobiazg że z jednej strony robimy z pszczołami co chcemy a z drugiej tylko to na co pozwolą. Znajomość pszczółek daje nam możliwość oceny ile możemy poszerzać rozbudowywać a kiedy dać im odpocząć. Ja mam dobrą wydajność a więc mogę się zaliczyć do przemysłowców ale z drugiej strony nigdy nie robiłem miodu na cukrze... To jest fajne że pszczoły robią przemysłowe ilości o ile potrafimy za nie zrobić wszystko inne. Rozmnażanie znalezienie właściwego miejsca. dbałość o dobre cechy genetyczne\. One nie muszą tego robić bo to to i człowiek potrafi. one mają latać i miód nosić.

Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
jagoda
ASYSTENT PSZCZELARZA
ASYSTENT PSZCZELARZA



Dołączył: 11 Kwi 2014
Posty: 29
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy

PostWysłany: Sob 11:28, 12 Kwi 2014    Temat postu:

Muszę przyznać, że do prawdziwego pszczelarza to mi daleko. Jestem na takim etapie, że dałabym tym pszczołom wszystko ale jak było miodobranie (mówię o tych 12kg z 4 uli) to czułam się jak złodziej, chociaż wzięłam od nich tylko połowę tego co miały.
Miód był pyszny, potem żałowałam, że nie wzięłam więcej. Zdziwiło mnie to bo nigdy nie byłam chytra.. Może to wpływ pszczelego towarzystwa?
Najbardziej jednak martwiła mnie ta baza pożytkowa ale poczułam się lepiej po Waszych odpowiedziach, za które pięknie dziękuję.
Wniosek wyciągam taki, że w moim przypadku będę brać wielokwiat i w żaden sposób nie muszę sterować rozwojem rodziny. Bardzo mi to odpowiada.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tadek 11
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)



Dołączył: 28 Sty 2013
Posty: 1047
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 35 razy
Skąd: Wschodnie Mazowieckie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:41, 12 Kwi 2014    Temat postu:

jagoda napisał:
Muszę przyznać, że do prawdziwego pszczelarza to mi daleko. Jestem na takim etapie, że dałabym tym pszczołom wszystko ale jak było miodobranie (mówię o tych 12kg z 4 uli) to czułam się jak złodziej, chociaż wzięłam od nich tylko połowę tego co miały.
Miód był pyszny, potem żałowałam, że nie wzięłam więcej. Zdziwiło mnie to bo nigdy nie byłam chytra.. Może to wpływ pszczelego towarzystwa?
Najbardziej jednak martwiła mnie ta baza pożytkowa ale poczułam się lepiej po Waszych odpowiedziach, za które pięknie dziękuję.
Wniosek wyciągam taki, że w moim przypadku będę brać wielokwiat i w żaden sposób nie muszę sterować rozwojem rodziny. Bardzo mi to odpowiada.

W dzisiejszych czasach jakieś minimalne sterowanie jednak jest potrzebne dla dobra pszczół. Bo jak im nie przeprowadzisz kuracji na woroze to po paru latach zginą . Poza tym trzeba dbać o higieną w ulu wymieniać plastry czarne na węzę odkażać ul i to wszystko jest ingerencja. Ważne aby nie robić czegoś co na pewno im szkodzi. A jak przy okazji weźmiesz więcej miodu to Twoja korzyść za opiekę i nie miej skrupułów.
Pozdrawiam
Tadek


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
jagoda
ASYSTENT PSZCZELARZA
ASYSTENT PSZCZELARZA



Dołączył: 11 Kwi 2014
Posty: 29
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy

PostWysłany: Sob 16:43, 12 Kwi 2014    Temat postu:

W ulach posprzątałam w marcu. Było kilka takich ładnych dni - osyp był mały. O warozie też wiem od WAs. Powiesiłam tylko paski ale przyglądam się i na razie - odpukać nic niepokojącego nie ma. A za czarne plastry wezmę się wkrótce.
Dzięki informacjom z tego forum przestaliśmy ciągle obkaszać pole z nawłoci i dzikich malin i jeżyny Very Happy Mamy więcej czasu i sensowne wytłumaczenie na pozarastane pole - zamiast 5razy to raz -późną jesieni Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wrzosowy
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)



Dołączył: 31 Maj 2012
Posty: 1400
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 37 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 18:13, 12 Kwi 2014    Temat postu:

Ingerencja jest konieczna bo pszczoły bez ingerencji roją się nie w porę. To działa tak że sterowane noszą miód kiedy chcemy czyli kiedy coś kwitnie i rozmnażamy je kiedy uznamy za stosowne. Niesterowane wpadają w nastrój rojowy na początku pożytku i zupełnie nie pracują bo to co mają im wystarcza. Szczególnie dobre linie hodowlane wymagają sterowania i jest to dla nich nawet korzystne.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
jagoda
ASYSTENT PSZCZELARZA
ASYSTENT PSZCZELARZA



Dołączył: 11 Kwi 2014
Posty: 29
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy

PostWysłany: Nie 0:14, 13 Kwi 2014    Temat postu:

wrzosowy napisał:
Ingerencja jest konieczna bo pszczoły bez ingerencji roją się nie w porę. To działa tak że sterowane noszą miód kiedy chcemy czyli kiedy coś kwitnie i rozmnażamy je kiedy uznamy za stosowne. Niesterowane wpadają w nastrój rojowy na początku pożytku i zupełnie nie pracują bo to co mają im wystarcza. Szczególnie dobre linie hodowlane wymagają sterowania i jest to dla nich nawet korzystne.

To właśnie porady w tym temacie szukam dlatego zamieściłam w temacie "baza pożytkowa" i opisałam co u mnie jest. Nie potrafię jednak powiązać pożytków z nastrojami rojowymi. Jak mam postąpić aby pszczoły pracowały a ja żebym poczuła, że rzeczywiście pożytek jest? Jak wy byście postąpili będąc w moim położeniu? Jak to mądrze zaplanować? Dodam jeszcze, że pszczoły krainki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
daro
Gość






PostWysłany: Nie 8:57, 13 Kwi 2014    Temat postu:

A kto Tobie kazał wieszać paski z amitrazą o tę porę? A miód z trucizną będziesz jadła. Miód jak możesz zabieraj wszystek.
Powrót do góry
Robi_Robson
Gość






PostWysłany: Nie 10:27, 13 Kwi 2014    Temat postu:

daro napisał:
A kto Tobie kazał wieszać paski z amitrazą o tę porę? A miód z trucizną będziesz jadła. Miód jak możesz zabieraj wszystek.

Czy amitraza , czy flumentyna . Nie ma znaczenia , ale truciznę do miodu o tej porze pakować !?
Akurat paski mają największe stężenie środka leczniczego , które w największym stopniu przenika do miodu .
Wyrzuć to jak najszybciej z ula .
O tej porze , to jeśli jest duże (krytyczne) porażenie warrozą , to stosuje się najwyżej kwas mrówkowy , lub apuquard .
Jeśli nie jest źle , to lepiej odpuścić .
Poczytaj na opakowaniu na temat karencji na miód .
Przecież teraz pszczoły zaczynają już nosić miód , który będziesz im za miesiąc odbierać .
Powrót do góry
jagoda
ASYSTENT PSZCZELARZA
ASYSTENT PSZCZELARZA



Dołączył: 11 Kwi 2014
Posty: 29
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy

PostWysłany: Nie 12:18, 13 Kwi 2014    Temat postu:

ojej Very Happy taka pomyłka słowna - te paski to były na jesieni - dawno już wwalone Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum DYSKUSYJNE FORUM PSZCZELARSKIE POD PATRONATEM PASIEKI MICHAŁÓW Strona Główna -> ROŚLINY MIODODAJNE - BAZA POŻYTKOWA
Idź do strony 1, 2  Następny
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin