Forum DYSKUSYJNE FORUM PSZCZELARSKIE POD PATRONATEM PASIEKI MICHAŁÓW Strona Główna DYSKUSYJNE FORUM PSZCZELARSKIE POD PATRONATEM PASIEKI MICHAŁÓW
Prawdziwe miejsce dla sympatyków pszczół - witamy!
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Gęstość usytułowania pasiek w terenie
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum DYSKUSYJNE FORUM PSZCZELARSKIE POD PATRONATEM PASIEKI MICHAŁÓW Strona Główna -> W SEZONIE - CZYLI CO SIĘ DZIEJE, CO TERAZ ROBIĘ W PASIECE...
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Miodovit
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)



Dołączył: 17 Lut 2013
Posty: 366
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Skąd: Galicja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:12, 06 Kwi 2014    Temat postu: Gęstość usytułowania pasiek w terenie

Dzisiaj jak zwykle w weekend włączył mi się szwendacz. Ponieważ moim ulubionymi terenami do penetracji są tereny Pogórza Dynowskiego więc popołudniową porą zrobiłem 160 km objazd dawno nie odwiedzanych żwirowo-błotnych dróg i leżących przy nim miejscowości. Kiedyś nie zwracałem uwagi na to, ale odkąd mam pszczoły to wzrok jest szczególnie wyczulony na widok uli. Po tym rekonesansie i kilku poprzednich dochodzę do wniosku, że Podkarpacie musi być jednym z najbardziej napszczelonych regionów kraju. Praktycznie nie przejechałem 2 km żeby nie spotkać jakiejś pasieki, a w zasadzie kilku uli w przydomowym ogródku, na skraju lasu lub zakrzaczonej łąki. Nawet w terenach z pozoru bezludnych napotykałem ule, były miejscowości w których w co drugim gospodarstwie stało kilka uli. Przypuszczam, że te małe przydomowe pasieki gospodarują jak kilkadziesiąt lat temu nikt ich nie zgłasza u PLW nie rejestruje , aż strach pomyśleć co się może stać jak nieopatrznie zawodowy lub świadomy pszczelarz wywiezie swoją pasiekę w taki rejon.

Może moje obserwacje i wnioski są błędne ale czy u Koleżanek i Kolegów też można zaobserwować tak liczne zamiłowanie do pszczelarstwa wśród miejscowej ludności
?

Pozdrawiam Miodovit.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wrzosowy
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)



Dołączył: 31 Maj 2012
Posty: 1400
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 37 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:03, 06 Kwi 2014    Temat postu:

W większości to puste ule które czekają na rój. Jak przyleci jest rabowany z miodu a nic na zimę nie dostaje. Nie wspomnę o leczeniu od warrozy. Takie pojedyncze pułapki tylko mnie wkurzają i nie ma to nić wspólnego z dbałościa o pszczoły. Jeżdzę nie tylko po Polsce, Szukam uli wzrokiem. W Czechach w Zlinie znalazłem pasiekę ale to 40 uli i przyczepa. jako ciekawostka dodam że wymiar wielkopolski i kilka ostrowskiej. +/- bo nie mierzyłem. Zadbane i czyjeś. Chodziłem nawet popatrzeć wczesną wiosną. U mnie na wsi też są takie ule... w sąsiednich wioskach też. Mają nawet znakowane matki jak niedopilnuję , ale tylko do zimy zawsze. W lesie przynajmniej nikt by do nich łap nie pchał.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
piotrpodhale
Gość






PostWysłany: Nie 23:11, 06 Kwi 2014    Temat postu:

Nic dziwnego roślinności jeszcze mało ule widać jak na dłoni,zresztą podkarpackie jest na drugim miejscu w ilości rodzin pszczelich w kraju.Najmniej pszczółek jest w opolskim.Akurat w sobotę byłem na takiej konferencji to troszkę łyknąłem takiej wiedzy. Laughing Pozdrawiam Piotr.
Powrót do góry
arek92
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)



Dołączył: 19 Gru 2012
Posty: 379
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Skąd: małopolska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 10:41, 07 Kwi 2014    Temat postu:

u mnie w moim rejonie na południu tak jak u miodowita , odkąd mam pszczoły widze ule wszędzie , a dodatkowo duzo jeżdze po powiecie jako asystent geodety to u ludzi czesto widac po kilka uli ale tak jak mowi wrzosowy zazwyczaj sa one puste ale jak juz w nich sa pszczoły to jest ich wieksza grupa. W mojej okolicy z tych o ktorych wiem to jest jeden pszczelarz który ma około 100 pszczół ale niewiem gdzie , drugi 2 miejscowosci dalej ma 150 a trzeci w miejscowosci obok ale kilka km odemnie poznałem pszczelarza ponad 90 letniego (byłego więźnia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau) który miał zawsze 150 uli ale z racji wieku zostało mu tylko 20 , jak bylismy robic pomiary w lesie to tez przypadkowo zaparkowalismy obok pasieki na wysokosci około 600m npm około 20 sztuk . ale te wszystkie pasieki sa ustawiane zazwyczaj przy lasach i sa nastawione za spadź

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
irkor
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)



Dołączył: 10 Cze 2013
Posty: 393
Przeczytał: 11 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 16:18, 07 Kwi 2014    Temat postu:

Miodovit napisał:
...............Przypuszczam, że te małe przydomowe pasieki gospodarują jak kilkadziesiąt lat temu nikt ich nie zgłasza u PLW nie rejestruje , aż strach pomyśleć co się może stać jak nieopatrznie zawodowy lub świadomy pszczelarz wywiezie swoją pasiekę w taki rejon. ….....


wrzosowy napisał:
............Jak przyleci jest rabowany z miodu a nic na zimę nie dostaje. Nie wspomnę o leczeniu od warrozy. Takie pojedyncze pułapki tylko mnie wkurzają i nie ma to nić wspólnego z dbałościa o pszczoły. …........... W lesie przynajmniej nikt by do nich łap nie pchał.


Moi przemili Forumowi Przyjaciele, trochę przemawia przez Was zarozumialstwo i brak szacunku dla pszczelarzy z zamiłowania.
Nie wiem skąd takie wnioski. Zapewniam Was, że bardzo często ludzie gospodarujący na kilku pniach, posiadają większą widzę na temat pszczół niż „farmer” mający 150 i więcej rodzin.
A tak na marginesie to dzisiaj w lesie już pszczół nie ma, bo nie są w stanie przetrwać bez pomocy człowieka.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Miodovit
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)



Dołączył: 17 Lut 2013
Posty: 366
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Skąd: Galicja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:37, 07 Kwi 2014    Temat postu:

ikor dla wiedzy i doświadczenia zawsze mam szacunek. jak zwykle punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, ale tak na poważnie ilu znasz pszczelarzy nie hobbystów, tylko tych co mają przy domu na wsi od dziada pradziada po kilka uli, ( w wielkim skrócie czytaj rolników) którzy przeczytali choć 1 książkę, byli na 1 szkoleniu pszczelarskim, o forum nawet nie wspominam. To że taki pszczelarz wie jak pszczołom zabrać miód nie oznacza że wie jak w "dzisiejszym świecie" należy postępować z pszczołami. Ja Ci wymienię tylko 1 argument, a mianowicie swoiście pojmowany pragmatyzm - dla większości modelowych rolników-pszczelarzy wyjazd do najbliższego miasta w którym jest sklep pszczelarski czy koło pszczelarskie w celach związanych z utrzymaniem tych kilku uli graniczy z absurdem - przecież to jest nieopłacalne i z tego nie ma zysku, więc wydanie pieniędzy na paliwo o czasie nie wspominając na coś co z założenia zysku nie przyniesie jest poza percepcją opisywanych tu "pszczelarzy". I o taka kategorię pszczelarzy i mnie i wrzosowemu chodzi, wbrew pozorom jest ich naprawdę sporo.

Pozdrawiam Miodovit.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Krzysiek
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)



Dołączył: 24 Lut 2011
Posty: 55
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Skąd: Mazowieckie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 8:50, 08 Kwi 2014    Temat postu:

Akurat w tej kwestii się do końca nie zgodzę. To, że ktoś nie jeździ na konferencje pszczelarskie, albo do sklepu pszczelarskiego o niczym nie świadczy. Nie każdy jest nastawiony na beczki miodu. Znam wielu pszczelarzy, którzy mają po 5 uli, bo bardzo lubią pszczoły. Mają miodarkę i sprzęt po dziadku i to im wystarczy. A zresztą jak ktoś ma trochę głowy, to sam sobie zrobi najpotrzebniejszy sprzęt do 3 czy 5 uli. Jeden nastawia się na pieniądze z pszczelarstwa i ma dużo uli, a inny na samą przyjemność patrzenia na pracujące pszczoły.
W co drugim gospodarstwie są ule, bo każdy chce mieć trochę miodu sprawdzonego pochodzenia dla swojej rodziny. A nie faszerować ich mieszanką miodowo-cukrową od "pszczelarza", który ma do utrzymania całą rodzinę ze sprzedaży miodu, a akurat sezon nie za tęgi i trzeba wspomóc się słodką łyżeczką z biedronki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
asqw1234
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)



Dołączył: 01 Wrz 2013
Posty: 90
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: polska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:35, 09 Kwi 2014    Temat postu:

Ja mieszkam na wsi i przyznaje racje Krzyśkowi .Sam kupowałem rodziny pszczele za które płaciłem 350 400 zł
irytuje mnie to że każdy myśli ze wieśniak jest głupi i nie wie ile co kosztuje chodziłem w dom w dom gdzie stały ule pytając o pszczoły nikt nie sprzedał by nawet za 500 ula z rodziną .
Tymi pszczołami co opiekują się rolnicy lekarstwa na warozze to dla nich żadna nowość .

Zobacz wrzosowy piszesz wyraźnie
że większości to puste ule które czekają na rój i są rabowane z miodu. Absolutnie się nie zgodzę
Taki co ma pszczoły lub miał na pewno by nie zrabował i nie zagłodził zima rójki .A ludzie którzy nie mieli styczności z pszczołami boją się i nawęd by tam nie podszyli pszczoły takie na zimę bez opieki osypują się latem wlatują następne


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wrzosowy
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)



Dołączył: 31 Maj 2012
Posty: 1400
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 37 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:17, 09 Kwi 2014    Temat postu:

Nikt nie pisał że wieśniak jest głupi... Sam jestem wieśniak. Problem w rabunkowej gospodarce bez leczenia... jak jemu padnie on dupy sobie nie zawraca. a mi nie może paść i pszczoły polecą bo ich nie zatrzymam. tak szerzymy choroby sprzed 50 lat jak starannie i dobrze bym nie dbał o swoją pasieke to przecież nie pójde do sądsiada zeby ule spalił...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
asqw1234
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)



Dołączył: 01 Wrz 2013
Posty: 90
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: polska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 0:11, 10 Kwi 2014    Temat postu:

Tak masz racje pszczoły za pokarmem wleci wszędzie gdzie zdoła wejść, a choróbska mogą przynieś i się pozarażać .

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tadek 11
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)



Dołączył: 28 Sty 2013
Posty: 1047
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 35 razy
Skąd: Wschodnie Mazowieckie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 7:22, 10 Kwi 2014    Temat postu:

Jeżeli ktoś decyduje się na założenie pasieki to powinien zrobić co parę lat jakieś rozeznanie stanu "przepszczelania" okolicy, można to połączyć z obserwacjami bazy pożytkowej żeby określić jakie pożytki występują w okolicy. Pomaga to na pewno w prowadzeniu pasieki. W otoczeniu mojej pasieki to znaczy w promieniu efektywnego lotu pszczół do 2 km. są trzy pasieki niezbyt duże w których wiem że pszczelarze dbają o nie i o higienę w pasiece bo byłem u nich i wiedziałem. Ale są to starsi ludzie gospodarujący w ulach warszawskich i ich gospodarka jest przestarzała i mało wydajna , jak mówili to uzyskują średnio do 5 litrów miodu z ula z jednego miodobrania wiosennego , bo drugie miodobranie po lipach , to nie każdego roku są w stanie odebrać. Ja na tym samym terenie w ubiegłym roku miałem cztery miodobrania. Jest też kilka gospodarstw gdzie stoją po kilka uli o których na dobrą sprawę nie wiem czy trzymają pszczoły. Sąsiedzi mówili , że to puste ule. I raczej to jest prawda , bo bez zabiegów waroza by je wykończyła szybko. Natomiast co w tych ulach jest ? trudno powiedzieć.
Pozdrawiam
Tadek


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
asqw1234
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)



Dołączył: 01 Wrz 2013
Posty: 90
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: polska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 10:12, 10 Kwi 2014    Temat postu:

U mnie 12 lat temu zmarł sąsiad który trzymał 8 rodzin pszczół ,syn zaczął się zajmować i z roku na rok pszczół mu ubywało . Potem już nikt tam nie chodził ja tylko nieraz zajrzałem przez siatkę
Te ule stały puste nie które nie miały ramek obce roje pchały się jak wściekłe co roku jak zauważył pszczoły dawał za darmo
za słoik miodu wiejskim przeleżą .
Z tych ośmiu uli teraz stoją 3 w tamtym roku sam poprosiłem i dał mi za darmo pszczoły z ulem już był wielki dzikie plastry pod daszkiem wszczepiłem w ramki ładnie przezimował
.Są tematy poruszane o obcych rojach wiem tylko jedno z to są 100% pszczoły i warto nimi się zaopiekować bo żaden słabeusz się nie wyroi w maju a tam już o tej porze przylatywały


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cyrograf15
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)



Dołączył: 12 Sie 2013
Posty: 236
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:33, 12 Kwi 2014    Temat postu:

W zeszłym roku wpraszałem się do kogo tylko mogłem do pasiek w celu zdobycia wiedzy i poczynienia obserwacji. Trafiłem do kilku takich małych kilu ulowych gdzie wszelkie zabiegi były zgodne z tym co wcześniej wyczytałem z wyjątkiem dwóch spraw. Po raz matki były dzikie nie znakowane, po dwa o żadnym leczeniu nie było mowy. Na moje pytanie o te dwa zagadnienia padała odpowiedz że zawsze tak było, jest, to i będzie. Jako laik który się wprosił na nauki nic się nie odzywałem. Kolejna obserwacja, skoro w takiej pasiece człowiek ma ładną nierdzewną miodarkę, znaczy jakiś kontakt z obecną techniką pszczelarską musi mieć a po mimo tego podejście ma jak z przed 100 lat. Jeden z takich ludzi mówił mi że przed paru laty wszystkie pszczoły mu przepadły i wcale nie miał. Przyleciały inne, no to są i się nimi zajmuje.
Wojtek


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Robi_Robson
Gość






PostWysłany: Sob 16:07, 12 Kwi 2014    Temat postu:

Doświadczenie własne sprzed kilku dni .
W sąsiedniej wiosce mieszkał stary doświadczony pszczelarz , który od kilkudziesięciu lat gospodarował na 70-80 pniach .
Jesienią będąc u niego z kolegą qq umówiłem się , że wiosną kupię u niego wszystkie ule wielkopolskie w których pszczoły przezimują .
Byłem w marcu kiedy było już 10 stopni ciepła , ale pszczelarz mówi , że za wcześnie !
Przyjedź w kwietniu .
Pojechałem .
Przezimowały podobno wszystkie .
Ale ponieważ znalazł klienta za większą kasę , to pod pretekstem , że "syn nie pozwolił wszystkich sprzedawać" sprzedał mi tylko 20 pni . ( i dzięku Bogu ! )
Ule w wieku ok. 60-80 lat .
Niektóre na pewno przedwojenne .
Ale o pszczoły chodziło a nie o ule i jeszcze o to żeby jeszcze były na ramkach wlkp .
Wypadałoby zaglądnąć przed zakupem do uli , ale skoro to taki stary doświadczony pszczelarz , to wziąłem w ciemno .

Po przywiezieniu miałem tylko jeden dzień że było 16 stopni ciepła .
Przygotowałem nowe ule i rozpocząłem przeprowadzkę .
I tu niespodzianka !
Ule mają numerowane ramki .
Próba zamiany ich miejscami nie uda się , bo praktycznie każda ma inną długość Shocked
Miały być wielkopolskie a szerokość mają od 33,5 do ok 35,5cm.
Wręgi zrobione z listewek nabitych na boki więc odstęp pszczeli miał ok 1,5-2,5cm. Zależy gdzie .
Miejscami mieściły się pod wręgiem całe dzikie plastry .
Żeby było zabawniej - czarne plastry .
Raz w życiu widziałem tak stare plastry , ale to było w ulach pustych po pszczelarzu , który zmarł 12 lat temu .
A tutaj w ramkach gniazdowych nie tylko drut , ale i gwoździe popróchniały !
Ramki wpadały całe do standardowych korpusów wielkopolskich .
A żeby go Evil or Very Mad Evil or Very Mad Evil or Very Mad Evil or Very Mad Evil or Very Mad
Okazuje się , że ten stary doświadczony pszczelarz , który rocznie z 80 pni pozyskiwał ok 10 beczek miodu nigdy nie zaglądał do gniazda i nigdy nie stosował węzy .
Jak żyję nie widziałem takiej gospodarki !
W sezonie tylko krata i miodnia bez zaglądania do rodni Shocked
Właśnie zmieniłem zdanie o starych doświadczonych pszczelarzach Evil or Very Mad
Zły jestem na siebie , że kupiłem taki badziew .
Zdążyłem przesiedlić tylko 12 rodzin , ale już trafił się bezmatek a ponad połowa rodzin obsiadała na czarno 3-4 ramki .
Czyli dojdzie do siły może na lipę Sad
Wiara w starych dobrych pszczelarzy uśpiła moją czujność .
To co przedmówcy piszą o rabunkowej gospodarce czasem jest praktykowane również na większą niż kilka pni skalę .
Wiarę w starych dobrych pszczelarzy przywrócił mi dopiero drugi pszczelarz od którego odkupiłem pasiekę na ulach wielkopolskich - leżakach .
Dzięki w tym miejscu Bożenie , bo gdyby nie Ona to pewnie tej pięknej pasieki bym nie kupił Wink
20 sztuk kupił nasz młody (13lat) forumowy kolega barti a resztę kupiłem ja .
Dzień do nocy te dwie pasieki , które dzieli ok 3km.

Poniżej dwie fotki mojej nowej inwestycji :
południowa część pasieki

i północna część pasieki
Powrót do góry
Tadek 11
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)



Dołączył: 28 Sty 2013
Posty: 1047
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 35 razy
Skąd: Wschodnie Mazowieckie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 18:08, 12 Kwi 2014    Temat postu:

Pogratulować powiększenia pasieki. Widzę przyjąłeś zasadę szybkiego powiększenia pasieki drogą kupna nawet starych uli z pszczołami , co w pewnym stopniu ma uzasadnienie ekonomiczne , bo po roku koszt zakupu powinien się zwrócić.
Ale nagromadzisz sobie dużo niewymiarowych uli i w dodatku różnych typów i na dobrą sprawę będziesz miał więcej roboty z ich obsługą w następnym roku czy latach , zanim docelowo jak mniemam , przełożysz ich do zunifikowanych uli. A wiem ile z tym kłopotu , nawet z samą przekładką , bo mam podobną sprawę u mnie w pasiece każdy ul inny inne ramki inne podkarmiaczki inne zatwory - tragedia , i staram się to jakoś uporządkować i tez zamierzam powiększyć pasiekę do kilkudziesięciu uli. Ale jak masz kogoś do pomocy , to Twoja decyzja - dasz radę wierzę , ale czasu będziesz musiał poświęcić sporo więcej. Życzę powodzenia.
Pozdrawiam
Tadek


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum DYSKUSYJNE FORUM PSZCZELARSKIE POD PATRONATEM PASIEKI MICHAŁÓW Strona Główna -> W SEZONIE - CZYLI CO SIĘ DZIEJE, CO TERAZ ROBIĘ W PASIECE...
Idź do strony 1, 2  Następny
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin